piątek, 8 kwietnia 2016

słodko

Nadszedł czas na zaprezentowanie efektów mojego wczorajszego pieczenia.
Od razu uprzedzę - z papierka.

Moje ciążowe gotowanie ograniczam nadal do pewnych "szybkich i szybszych norm".
Dlaczego? bo różnie może się skończyć, np. na mdłościach.

Przeszłam więc  do części dekoracyjnej i nie ukrywam, miałam z tego ogromną frajdę :D

Przy okazji, nie wiedząc czemu, moje usta nabrały nagle wyraźnego brązowego konturu. 
Ach ta polewa ^^






Już w następnym poście kilka inspiracji, które ostatnio zachęcają mnie do bycia kreatywnym.

Werset na dziś :


"Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a WSZYSTKO inne będzie wam dodane."Mt 6:33 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz zastanów się dwa razy nad jego treścią, nie obrażaj i nie krytykuj