wtorek, 5 lipca 2016

kawa


Nie oszukujmy, jeśli kawa w ciąży to tylko inka.
Tak czy inaczej przydaje się do wakacyjnej porcji nauki 








Co do pozostałości po herbacie mam chyba jakiś sentyment. Wolę tą dopitą niż świeżą.
Oznacza w końcu, ze ktoś był. Ba, został tak długo aż ostygła. 



A oto i miętka z mojego Home Garden.
Po oskubaniu całej, czekam aż jej nowe i świeże listki nieco dojrzeją.
Genialna z wodą, cytryną i lodem <3


1 komentarz:

  1. Kawa Inka wcale nie jest taka zła, ja ją często pije z mlekiem.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz zastanów się dwa razy nad jego treścią, nie obrażaj i nie krytykuj