środa, 28 września 2016

there is greater something

Paper Canoe Printables....good reminder of how beautiful simple things can really be.  Watercolor.:

Od tygodnia przesiadamy się na nieco zdrowsze przekąski.
Ten etap ciąży zobowiązuje :D


4himglory:
“ Almond Butter | Pure Veg
”



Myślę, że życie zawdzięcza swoje piękno chwilom takie jak te.
Kiedy czekasz z niecierpliwością. Niepewnie odliczasz każdy dzień.
Kiedy nie masz wszystkiego od razu, ale do pokonania kolejny proces.
Czas ustalony z góry.

„Naucz nas Panie liczyć dni nasze, abyśmy posiedli mądre serce.” PS 90:12
 To chyba moje ulubione słowa z Biblii. Wdzięczność.

„Wszystko ma swój czas, 
i jest wyznaczona godzina 
na wszystkie sprawy pod niebem: 
Jest czas rodzenia i czas umierania, 
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, 
czas zabijania i czas leczenia, 
czas burzenia i czas budowania, 
czas płaczu i czas śmiechu, 
czas zawodzenia i czas pląsów, 
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, 
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, 
czas szukania i czas tracenia, 
czas zachowania i czas wyrzucania, 
czas rozdzierania i czas zszywania, 
czas milczenia i czas mówienia (…)”

KOHELETA 3:1-7

Powoli dostrzegam jak bardzo współczesne pragnienia chcą uniknąć trudu zdobywania.
To pragnienie by mieć wszystkiego pod dostatkiem i zawsze być szczęśliwym.
Coś co szczęścia nie daje – nie jest warte moich starań.
Radość jest wyznacznikiem celów.

Życie to tylko chwila. Oddawanie swojego czasu innym staje się bezcenną wartością.
Nawet kiedy nie daje efektów. Warto.


Jest to refleksja nt. ostatniego tematu aborcji i ustawiania sobie życia tak by było wygodne.
 Bez poświęcenia …  w imię miłości.
Do zmiany pozostaje nie polityka i ustawy, ale moralne ustawienie naszych serc.
Refleksja dotyczy również ostatnich zmian w życiu mojego kręgu znajomych.
Chyba zaczynamy rozumieć, że nie my jesteśmy panami własnego losu.
Choć chcemy by tak było.
Życie ma sens tylko wtedy, gdy oddajemy je dla miłości. Nie byle jakiej.
Tej miłości związanej z krzyżem.
Myślę, że od momentu nawrócenia nie potrafiłabym już żyć w dawny sposób. Życie to dużo więcej niż możemy sobie wyobrazić.

Wczoraj obchodziliśmy z Alexem nasze wspólne 9 miesięcy, dziś wspólne 20  :3
Stąd też zdjęcie kwiatów. 
Beza nie doczekała się sesji, ale zapewniam – była pyszna <3









Właśnie zrobiłam pierwsze pranie ubranek :3

Od 3 dni wybieramy wózek. Okazuje się to być bardzo wymagającym zadaniem!

LOVE these!! Neutral Nursery Mobiles — Lily and Spice Interiors:





thehighchi:
“ sweater weather




uniqueshomedesign:
“ . charisma design
”




Piosenka na dzisiejszy dzień.




Pozdrowionka ! :)



wtorek, 27 września 2016

38 days

Weekend minął nam pod znakiem rodziny. 
Sieradz dodał nam sił chyba na całą zimę :3
Zaczynając od ciasta mojej mamy, 
poprzez spacery, naukę jazdy samochodem Alexa,
mocne kopniaki spod serducha, 
a poprzestając na wycinaniu drzewa, czy zbieraniu winogrona.

Teraz widzę jak bardzo niedocenianym  przeze mnie było wcześniej to miejsce, ten dom i ta atmosfera.





Od dzisiaj już oficjalnie jestem studentką Polsko Japońskiej Akademii Technik Komputerowych.
Odebrałam legitymację i powoli oswajam się z myślą o byciu na wykładach w 9 miesiącu ciąży.

Zaczynam zaocznie, co drugi weekend.
Droga po wyższe wykształcenie wydaje mi się teraz być tą całkiem właściwą.
Nasz synek będzie mógł spędzić więcej czasu z tatą :3

Bez wątpienia rozpoczynam kolejny etap mojego życia.
Jesień wspomaga wszelkie decyzje.
Jestem wdzięczna Bogu za wszystkie, które doprowadziły mnie do obecnego miejsca.
Dobrze jest być córą Boga :3

W moim kościele rusza weekend konferencji.
Przybywają do nas Dan i Lynda Rushing.
Będzie się działo ! :)





Z życia mamy dodam, że spakowałam juz torbę do szpitala. 
Dokupić pozostaje jedynie 2 koszule dla karmiącej mamy :3
Ach, no i zrobić konkretne pranie :)
Gdyby ktoś zapytał mnie o to czy boję się porodu jeszcze 3 miesiące temu - płakałabym.
Teraz każdy skurcz odbieram jako radość nie z tej ziemi, zwiastującą
narodziny naszego synalka.

Dziś z Alexem obchodzimy dziewiątą miesięcznicę od dnia naszego ślubu.



Małżeństwo to wspaniała sprawa.
Szczególnie kiedy wiesz, że to Jezus nas do niego powołał.
Warto ufać w Jego plan dla naszego życia.


Nie mogła się oprzeć... moja wspaniała mama z cała pewnością jest ta kobietą, która dodaje mi sił. Szczególnie teraz.



Nasz synek podobno wazy już 2,5 kg, mierzy 45 cm i jest to jego 35 tydzień !!
Za około 38 dni pojawi się na świecie !!

















poniedziałek, 19 września 2016

34 t.c.

A oto jak zakończył się nasz piątkowy wypad do Ikei :
przed wami nasz nowy nabytek - komoda na ubranka i akcesoria niemowlęce.
Wpasowała się stylem w poprzedni nabytek - półkę na książki.




Łóżeczko również zawitało w nasze skromne progi, ale na jego rozłożenie poczekamy troszkę. Miejsca w mieszkaniu raczej ubywa nić przybywa :)





Brzuszek podrasta z każdym dniem. Na dzień dzisiejszy pasują na mnie tylko skarpetki :p

Ten niezwykle ciążowy post podsumuję tylko informacją, że do porodu pozostało 46 dni!

A teraz garść inspiracji na nadchodzące jesienne dni :)

今回DIYアイテムを紹介してくれるのはスプンクさん。梅雨の憂鬱な気分も吹き飛ばしてくれそうな、かわいらしい「傘のモビール」を紹介してもらいました!…:

Jolies décorations napperons:


#coffee:

Przenosząc ogródek do domu :

#6. Don't throw away those tins cans, spray paint them and use them as pots, vases, or pencil organizers! -- 29 Cool Spray Paint Ideas That Will Save You A Ton Of Money:

Coffee:

Floral bow moccs baby toddler moccasins clothes shoes baby shower ideas baby food maternity baby girl announcement milestones breastfeeding 1st birthday first birthday:


(...) potrzebujecie wytrwałości, aby uczynić wolę Boga oraz jako zapłatę odebrać obietnicę.
HBR 10:36

środa, 14 września 2016

baby boom

Chwilę przed wczorajszym spotkaniem modlitewnym odkryłam w moim mieszkanku cudowne stworzonko. 
Motyl zasiadł na mojej firance i nie planował odlecieć.





Do porodu pozostało mniej więcej 7 tygodni. Skompletowałam już te bardziej podstawowe produkty.
W tym nawet przecudowne skarpety i łapcie dla mamusi :3

Zdecydowanie zgubiłam się wśród działu dziecięcego. Pierwszy raz w życiu kupowałam pampersy czy pieluchy tetrowe. 
Całe szczęści miejscowy market posiada wszystko czego potrzebuję.
Pozostałe akcesoria, takie jak chociażby poduszka do karmienia zamówiłam przez Allegro. 
Biznes noworodkowy działa prężnie, postanowiłam więc nie dać się naciągać w nadmiarze :)




Również bazylia zawitała w moje skromne progi.
  Zapowiada ona przeważnie nowe etapy w moim życiu.
 Za każdym razem oznacza mobilizację, by nie zginęła przedwcześnie:)
Proces wzrostu, rozwoju, reagowania by w odpowiednim czasie ją przesadzić.
Poza tym cieszenie się z owoców jakie daje - przecudownego aromatu.




-51 dni -

piątek, 9 września 2016

cold

Powrót do mokrego Gdańska.
Chyba czekam z niecierpliwością własnie na tę pogodę.
Słońce jest cudowne, ale mentalnie jestem już jedną nogą w jesiennych klimatach.








A oto nad czym ostatnio spędzam czas :3 
Spokojnie, to tylko wynik uboczny pracy właściwej!
Szykuje się nam wspaniały ślub, ale resztę zdradzę już po niedzieli.

<Jagoda, wyrzuć z pamięci to co tu zobaczyłaś! >



Zakupiłam też pistolet do kleju. 
Nie spodziewałam się nawet, że jego użycie sprawi tyle trudu.
Wszędzie latały cienkie niteczki kleju, który nie zamierzał pozostać na swoim miejscu.
Trening jednak czyni mistrza 


Na zakończenie romantyczne wspomnienie Gdańskiego ratusza.
Mimo brzuszka, dotarłam !







Nasz synek zjawi się za około 56 dni.
Aplikacja ciążowa twierdzi, że jest wielkości ananasa, 
nabiera już tkanki tłuszczowej, a jego buźka ma właściwy kształt :3
Wczoraj wieczorem natomiast miał ... czkawkę :D

Słodycz nad słodyczami :3