sobota, 25 lutego 2017

soboto soboooto





Nadeszła upragniona sobota ,a z nią spacer starą Warszafką.

Tym razem nasz wybór padł na Labour Cafe Deli & Co-working.
Natomiast zaraz potem →wystawę zdjęć Leica przy Mysiej 3
i to miejsce stało się dla mnie odkryciem miesiąca.

Sklepy, które zobaczyłam stawiają na powrót do rzemiosła.
To oznacza, że nawet klej w sztyfcie nie jest zwyczajny.
Nie mówiąc już o pluszakach czy notesach.
Oczywiście cena robi swoje, ale inspiracja zostaje.






Na fotografiach  nic innego jak... kolorowy śnieg!


 Wystawa jest bezpłatna, ale nie ukrywam, że węszę podstęp.
Obok można kupic aparaty. Nie byle jakie oczywiście. Cena to zaledwie 20 000 zł ^^ ot co!
















Tydzień temu odwiedziliśmy Green Cafe Nero na placu Unii Lubelskiej - polecam !




Kaleb jak widać zadowolony, że ho ho :D



Szykuje dla Was kilka zmian na blogu, więc czekajcie cierpliwie :)


W tym wszystkim nasunęła mi się pewna konkluzja.
Zauważyłam, że nie ważne jak wspaniałych rzeczy czy miejsc bym nie zobaczyła, 
jak nadzwyczajnie czy niebanalnie bym żyła,
moje serce zawsze czuje brak.
Czemu?
Tylko przy Bogu, przy Jezusie potrafię czuć spełnienie i prawdziwą radość.
Pełnię prawdziwego pokoju.

Jak to możliwe? nie wiem. 
Prawdziwa miłość zdarza się raz ;)


♪♫



czwartek, 16 lutego 2017

ciasteczka

Tak jak obiecałam wczoraj -->


*wszystkie składniki poza marmoladą oczywiście :)











A Joyful Journey:

Smacznego i miłego dnia :)




środa, 15 lutego 2017

kropla

Dziś kilka zdjęć z warszawskiego spaceru.
Wraca słońce i wracają zdjęcia.
W ocieplonym kadrze wszytko wygląda pięknie :3



Byłam i jestem w szoku za każdym razem widząc tę kolejkę.
Albo jest to wyjatkowo smaczna cukiernia, albo kolejka nakręca kolejkę.
Ma to w sobie pewien urok. Czekasz, marzniesz, potem jesz z dumą ogrzewając się herbatką. 


Pod spodem serwuję Wam ciasteczka umilające wczorajszy wieczór.
Baaardzo proste i baaardzo smaczne.
Przepis już wkrótce, teraz Kaleb wzywa !








video

Miłego dnia !!!

poniedziałek, 13 lutego 2017

rest



Zbierałam się do napisania około 12 godzin.
Kaleb poza słodkimi napadami śmiechu zaskoczył mnie czymś jeszcze.
Dziś jego sen składał się z 3 drzemek 30 minutowych
 ( norma to sen co półtorej godziny, trwający GODZINĘ! ) 

Pod koniec dnia czuję się mniej więcej jakby przejechał po mnie tramwaj.
Ciekawe jednak, że pomimo zmęczenia patrzę na to maleństwo ...
i czuje jak serducho wali mi mocniej i mocniej.
Matczyna miłość powaliła mnie na łopatki.
Miłość całkowicie pomimo wszystko.


This looks like bliss. Lets go pop up a hammock in the middle of a forest and read the day away!!:

album diy Más:

Kilka zdjęć z naszej minionej Jagodowej sesji.








A oto i ta mniej miła strona macierzyństwa 😁






Tak uroczo spędzaliśmy nasze ferie w Sieradzu :)
Kaleb zyskał wiernego obrońcę !







Kacey Musgraves Living Room Tour:

Clawfoot tub in a gorgeous bathroom


Minimal Interior Design Inspiration:

A few weekend scenes!:

joli–coeur: Spent a little bit of my day in this spot. ...:

pollyandbooks:rereading a favourite book, scribbling in my...:

Jestem Bogu wdzięczna za wszystko co mi dał- a dał wiele.
Nigdy nie pomyślałabym, że mając 22 lata stanę się szczęśliwą żoną, mamą i studentką.
A że zamieszkam w Warszawie i mój mąż nie będzie Polakiem?!
Można w życiu iść swoim planem, ale dużo lepiej podejmować decyzje z Jezusem.
Spędzając z nim czas w modlitwie, rozkoszując się Nim...

On spełnia pragnienia naszego serca.
Ważne jednak by czekać na jego głos.
Bo co byłoby gdybym 4 lata temu zdecydowała 
się nie pójść za Nim?
Jedno "tak" zmieniło całkowicie moje "dzisiaj".
Było warto!




Mogę powoli podsumować wysiłek pierwszego szkolnego semestru.
Ale o tym next time :)

Pozdrowionka !